sesja
Ach jak ja kocham ten czas :D Nagle okazuje się, że w koło mnie świat jest tak ciekawy i fascynujący, że nie mam czasu na naukę. Jest przecież tyle innych pożyteczniejszych rzeczy, jak chodzenie po lumpeksach, włóczenie się po mieście, siedzenie na naszej klasie, wykopie, zakładanie sobie konta na facebooku, twitterze i innych pierdołach. No, że nie wspomnę, że nagle okazuje się, że właśnie leci naprawdę fascynujący odcinek Klanu, Złotopolskich, czy czegoś innego :D Albo, że właśnie dostaliśmy wszystkie sezony House/Dextera/Skins/Scrubs/Family Guya/Simpsonów*... Ogółem wykryłam u siebie przed sesjowy trend, że im bardziej się zbliża, tym większą mam ochotę rzucić te studia w cholerę. Mam tylko nadzieję, że jak naprawdę będę musiała wszystko zaliczyć, to zepnę swoje szanowne poślady i przysiądę wreszcie do książek...
Ale jak to mawiają nadzieja matką głupich, ale chyba każda matka kocha swoje dzieci, prawda?
No to lecę, bo jestem szalenie zajęta poznawaniem facebooka :D:D
Ps. Jakbyście chcieli wpaśc w jakąś dziurę czasoprzestrzenną to polecam demotywatory.pl ;p
*niepotrzebne skreślić
